Archiwa tagu: blog

Google się obraziło

Google Analytics powiedziało mi, że już mnie nie lubicie. A przynajmniej mojego blogaska.

Statystyki bloga od lata 2016 do stycznia 2017. Żólte: wejścia z wyszukiwarki. Niebieskie: wszystkie wejścia.

W zasadzie to kompletnie nie ma się czym chwalić. Ale bardziej niż przyczyna, zainteresował mnie sam fakt. Powodów upatruję w zmianie algorytmów Google. Jak donoszą niektóre źródła nt. SEO, 14/15 grudnia 2016 miało miejsce uaktualnienie algorytmu. Jak widać na wykresie Algoroo.com (strona śledząca różne słowa kluczowe i zmiany pozycji stron w wynikach wyszukiwarki) istotnie „coś” się wtedy wydarzyło:

Wykres „stabilności” wyników w Google w Algoroo. Czerwony pik: zawirowania 15/16 grudnia 2017

Na szczęście w tym miesiącu ponownie odbijamy się od dna;) Mam nadzieję, że moje przeboje z WordPressem nie wpłyną negatywnie na wyniki, a zmiana hostingu będzie tylko na plus.

Aktualne statystyki. Żółte: wejścia z wyszukiwarki, niebieskie: wszystkie wejścia.

Suma summarum bardzo cieszę się, że w swojej zawodowej pracy zboczyłam ze ścieżki „SEO” i udałam się w stronę, gdzie wyniki w większej mierze zależą od zaangażowania i włożonego wysiłku 😉

Jak (nie) przenosić bloga WordPress na inny serwer

Wraz z początkiem marca postanowiłam ruszyć nieco ze sprawami.

Na pierwszy ogień poszedł blogasek. Przeniosłam się na inny hosting. Migracji dokonałam w sposób – jak to się niegdyś mówiło – lamerski, a wszystko to z racji braku dostępu do swojego komputera. Dla chcącego nic trudnego. Cały proces udał się, chociaż wszystko musiałam wyklikać w panelu WordPressa, a parę rzeczy nastręczyło mi problemów…:

  1. Przepięcie domeny – u rejestratora wpisanie adresów DNS nowego hostingu, w hostingu dodanie nowej domeny.
  2. Eksport treści ze starego bloga, za pomocą domyślnego narzędzia wbudowanego w platformę:
    Narzędzia –> Eksport.

    Jako wynik otrzymujemy plik XML ze wszystkimi wpisami i komentarzami.
  3. Instalacja WordPressa za pomocą pakietu Installatron – parę kliknięć i gotowe.
  4. Import – w ten sam sposób, co eksport:
    Narzędzia –> Import.
  5. Konfiguracja WordPressa – z poziomu panelu administracyjnego. Moje niezbędne minimum:
    • Dodanie tej samej templatki, co na starym blogu (Sparkling). Może nie jest szałowa i nowoczesna, ale w miarę mi wystarcza. W oko wpadła mi jeszcze Moesia, chociaż jest zbyt… designerska, Simple Live, które z kolei jest ciut staroświeckie i Twenty Twelve, które byłoby idealne, gdyby poszczególne wpisy były od siebie lepiej oddzielone. Kwestia zabawy CSS-em – do przemyślenia.
    • Instalacja wtyczek – Akismet (antyspam), Who Stole the Text Justify Button (guziczek justowania treści wpisu;)), SyntaxHighlighter (obsługa kodów źródłowych – oficjalnie nie jest wspierany w wersji  4.7.2 WordPressa, jednak z tego co widzę zadziałał – cóż, mam nadzieję, że nic się nie posypie).
    • Dodanie kodu Google Analytics.
    • Parę zmian konfiguracyjnych.
  6. Problemy – czyli co zostało mi do zrobienia (o ile znajdę czas):
    • Brak obrazków we wpisach.
    • Brak wpisów z lutego. Hihihi…
    • Brak formatowania wpisów 🙁
    • Brak wypisów (excerpt). Wszystkie wpisy są wyświetlane w całej swej długości.
    • Brak obrazków Gravatar komentatorów.
    • Wszystkie wpisy wylądowały w kategorii Uncategorized.

Czeka mnie zatem jeszcze trochę pracy. Jak to się mówi – „mądry Polak po szkodzie„. Można było nie śpieszyć się tak z przenosinami i po prostu przerzucić dane przez FTP, po czym dokonać aktualizacji całego WordPressa. Albo zainstalować którąś ze wtyczek wspomagających import/eksport. Cenne doświadczenie 🙂

Podsumowanie roku 2016 – blog

Kolejny rok za nami. 2016 szczęśliwie przeszedł już do historii.

Praca

Zawodowo był to dla mnie trudny rok. Zapowiadało się bardzo spokojnie i stabilnie, tymczasem pojawiło się trochę nieplanowanych, nowych „wyzwań”.

Blog

Na blogu planowałam dodawać 5 notek miesięcznie. Szczęśliwie udało mi się to, skutkiem czego w 2016 pojawiło się 60 nowych wpisów.

Pięć najpopularniejszych wpisów powstałych w 2016 to:

  1. Narzędzia do automatyzacji aplikacji desktopowych (7.10.2016)
  2. Dobre praktyki w testach Selenium (5.06.2016)
  3. Fale radiowe na mapie (10.01.2016)
  4. BDD, TDD i inne (15.05.2016)
  5. Jogger (10.04.2016)

Natomiast pięć najczęściej czytanych notek w tym roku to:

  1. Pytania na rozmowie kwalifikacyjnej dla testera (8.02.2015)
  2. Jak wyświetlić listę wszystkich tabel w PostgreSQL (3.01.2012)
  3. Twarda spacja w PowerPoint (3.03.2013)
  4. Różnica dat w Excelu (21.02.2011)
  5. ISTQB – parę słów o egzaminie (2.03.2013)

Plany na dalszy rozwój bloga? No cóż, przyznaję, że nie zamierzam przewrócić swojego życia do góry nogami, rzucić pracy i innych spraw i zajmować się tylko rozwojem bloga, aaa!!!1!!11 😉 Plany zatem są raczej skromne:

  • ! Przeprowadzka na nowy serwer. Koniecznie.
  • ! Zachowanie obecnego planu publikacji 5 wpisów miesięcznie. Jest to dobra motywacja do pisania 🙂
  • ? Doinstalowanie wtyczki Disqus – wciąż się nad tym zastanawiam. Z jednej strony fajne narzędzie, które umożliwia łatwe śledzenie dyskusji, odpowiedzi na swoje komentarze itd. Z drugiej jednak strony blokowane jest np. przez Ghostery, skutkiem czego nie wszyscy mogą zobaczyć komentarze pod wpisami (chyba że odblokują sobie Disqusa).

 

Szczęśliwego 2017, drodzy czytelnicy!

Jogger

Zamknięcie Joggera – napisało już o tym wiele osób, wyrażając swoje kondolencje. Powtarzać się nie będę – postawić mogę wirtualny znicz, bo było to miejsce zacne, gromadzące intrygującą społeczność.

Na szczęście społeczność ta nadal żyje. Chociaż blogi przeniosły się w różne miejsca sieci, powstała inicjatywa planety łączącej je w jedną całość.
Link (o ile dobrze doczytałam, tymczasowy): https://zakr.es/planetjogger/.

Joggerowa Planeta jest open source 🙂 Repozytorium: https://github.com/rozie/PlanetJogger.

Na Joggerze był i mój blog. Dotychczas pisałam gopo prostu dla siebie (np. raz po raz korzystam ze wpisu minimalne wymagania ustawień Appium) i „dla Google”, w nadziei, że opisane przeze mnie rozwiązania, mogą również komuś się przydać. Było śmiesznie (i sympatycznie), gdy znajomi pisali do mnie, że szukali rozwiązania jakiegoś problemu i ku swojemu zaskoczeniu, trafili na mojego bloga. Patrząc na statystyki Google Analytics również widzę wzrost ilości użytkowników. Ktoś jednak czegoś szuka – mam nadzieję, że znajduje tu odpowiedzi na swoje pytania 🙂 Pisanie więc kontynuuję – od pewnego czasu już na platformie WordPress.

Ping? Pong!

Witam na moim blogu, stanowiącym zbiór wpisów wszelakich, głównie na tematy mniej lub bardziej informatyczne.

Notatki przygotowywałam od dłuższego czasu, na potrzeby różnych moich miejsc w sieci, teraz postanowiłam jednak złożyć wszystko w całość i publikować pod jedną, wordpressową flagą. Większość wpisów stanowi formę „ściągawki”, do których chętnie wracam. A może przy okazji owa wiedza komuś się przyda.