<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title>Mój skrawek Sieci</title><link>http://blog.d9k.info/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Fri, 18 May 2012 07:58:06 +0200</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>Tęcza</title><link>http://blog.d9k.info/2011/10/14/tecza/</link><description>Wpis o niczym, ale tęcza roztaczająca się w środę nad AGH była piękna. Taka piękna. Dawno (a może i nigdy) nie widziałam w polskich warunkach całego łuku.

Tak, zdjęcie zrobione kalkulatorem na korbkę, i nic na nim nie widać. Tak mi przykro!
</description><pubDate>Fri, 14 Oct 2011 14:55:34 +0200</pubDate><guid>http://blog.d9k.info/2011/10/14/tecza/</guid><category>Zdjęcia</category><category>agh</category><category>tęcza</category><category>zdjęcie</category></item><item><title>Internetowy wolontariat czyli klikacze i pajacyki</title><link>http://blog.d9k.info/2011/08/03/internetowy-wolontariat-czyli-klikacze-i-pajacyki/</link><description>Szczerze mówiąc nigdy nie wierzyłam, że strony pokroju Pajacyka faktycznie mają &quot;moc&quot; pomagania - czy to w ogóle ma sens? Wątpliwa sprawa. Niedawno od znajomej wolontariuszki otrzymałam jednak prośbę klikania na stronie Banku Żywności - cóż, rzekomo COŚ to daje.

Jeśli więc tak, zgromadziłam tu linki do innych tego typu stron. W końcu im większa popularność tych stron, tym więcej reklamodawców - no i więcej funduszy na dobroczynne cele.
http://www.wyklikajzywnosc.pl - strona Banków Żywności.
http://www.pajacyk.pl - najbardziej znana akcja czyli Pajacyk.
http://www.okruszek.org.pl - Fundacja &quot;Bliźniemu Swemu...&quot; działająca na rzecz Towarzystwa Pomocy im. Św. Brata Alberta.
http://www.marzenia.bphtfi.pl - fundacja banku BPH.
http://www.habitat.pl/klikacz.php - budowanie domów.
http://www.polskieserce.pl - sztuczne serce.
http://www.pustamiska.pl - pomoc schroniskom dla zwierząt.

Mówi się, że takie klikanie to tylko uchylanie się od prawdziwej pomocy oraz usprawiedliwianie sumienia - ale kliknąć może nie zaszkodzi.
</description><pubDate>Wed, 03 Aug 2011 10:28:58 +0200</pubDate><guid>http://blog.d9k.info/2011/08/03/internetowy-wolontariat-czyli-klikacze-i-pajacyki/</guid><category>Praca, finanse...</category><category>pajacyk</category><category>wolontariat</category><category>klikacze</category></item><item><title>Gdzie się nie budować - mapka</title><link>http://blog.d9k.info/2011/03/05/gdzie-sie-nie-budowac-mapka/</link><description>Z rodzaju ciekawostek geograficznych: Państwowy Instytut Geologiczny przygotował Mapę obszarów zagrożonych podtopieniami. Można sprawdzić które tereny w historii były zalewane przez powodzie i na przykład - nie planować tam budowy przyszłego domu.

Screen z mapki - przykładowo teren Krakowa.
LINK:
http://maps.geoportal.gov.pl/webclient/Default.aspx?mapId=952a1e4d-6f7c-4164-a59f-814e8b59cbde

Z tego co widzę mapa została przygotowana na podstawie danych z lat 2003-2006, a więc nie uwzględnia ostatniej powodzi w 2010.

</description><pubDate>Sat, 05 Mar 2011 15:30:04 +0100</pubDate><guid>http://blog.d9k.info/2011/03/05/gdzie-sie-nie-budowac-mapka/</guid><category>Geologia i geografia</category><category>powodzie</category><category>mapa</category><category>geologia</category></item><item><title>Litr kranówki poproszę</title><link>http://blog.d9k.info/2011/02/10/litr-kranowki-poprosze/</link><description>Pij wodę, będziesz wielki, jak mówi hasełko kampanii antymlecznej.
Intrygujące, po co taka kampania, skoro butelkowane wody to i tak jeden z częściej kupowanych napojów - w końcu reklamy od lat uparcie twierdzą, że woda mineralna jest zdrowa i niezbędna do życia, a w ciągu dnia powinniśmy jej wypić aż dwa litry.

Foto: Zenobia Joy na licencji CC.
A czy rzeczywiście pijemy to, za co płacimy? Ciekawostka kryje się już w ustawie regulującej rynek wód butelkowanych (1).

Wg ustawy klasyfikacja wód pitnych przeprowadza się następująco:



woda bardzo niskozmineralizowana
M &lt; 50 mg/l


woda niskozmineralizowana
50 &lt; M &lt; 500


woda średniozmineralizowana
500 &lt; M &lt; 1500


woda wysokozmineralizowana
M &gt; 1500



Tymczasem klasyfikacja hydrologiczna przedstawia się zgoła inaczej:


wody ultrasłodkie
M &lt; 100 mg/l


wody słodkie
100 &lt; M &lt; 500 mg/l


akratopegi
500 &lt; M &lt; 1000 mg/l


wody mineralne słabo zmineralizowane
1000 &lt; M &lt; 3.000 mg/l


wody mineralne średnio zmineralizowane/słonawe
3.000 &lt; M &lt; 10.000 mg/l


wody mineralne silnie zmineralizowane/słone
10.000 &lt; M &lt; 35.000 mg/l


wody mineralne - solanki
M &gt; 35.000mg/l



Skutki są dość oczywiste – pojawia się pytanie, co właściwie jest &quot;prawdziwą&quot; wodą mineralną, a co jedynie zwykłą kranówką? Ogólna klasyfikacja hydrologiczna mówi jasno, wody słodkie to wody o mineralizacji ogólnej do 1000 mg/dm3 , a wody mineralne to wody o mineralizacji ogólnej powyżej 1000 mg/dm3.
Z ogólnodostępnych danych można więc sporządzić tabelkę, porównującą kilka dość popularnych wód butelkowanych:


Nazwa
Mineralizacja g/dm3
Typ hydrologiczny
Typ handlowy


Staropolanka
354.08  mg/l
wody słodkie
niskozmineralizowana


Kropla Beskidu
383.3 mg/l
wody słodkie
niskozmineralizowana


Ustronianka
523 mg/l
akratopegi
średniozmineralizowana


Nałęczowianka
650 mg/l
akratopegi
średniozmineralizowana


Cisowianka
714 mg/l
akratopegi
średniozmineralizowana


Piwniczanka
1 756 mg/l
słabo zmineralizowane
wysokozmineralizowana


Muszynianka
1 786.9 mg/l
słabo zmineralizowane
wysokozmineralizowana


Perła Swoszowic
2 136 mg/l
słabo zmineralizowane
wysokozmineralizowana


Kryniczanka
2 992.2 mg/l
słabo zmineralizowane
wysokozmineralizowana


Franciszek
14 814 mg/l
silnie zmineralizowane
wysokozmineralizowana


Zuber
26 924.8 mg/l
silnie zmineralizowane
wysokozmineralizowana



Co prawda na sporej części wód z górnej części tabeli widnieje napis &quot;woda źródlana&quot;. Sugeruje to, że nie każda woda którą pijemy jest źródlana? To w takim razie skąd się wzięła?! Chyba że producenci wykluczają w ten sposób, ażeby woda ta powstała na innej drodze produkcji, na przykład przez odparowanie wody morskiej, zebranie deszczówki, skroplenie pary wodnej albo jako odpad przemysłowy (w końcu efektem wielu reakcji chemicznych jest powstanie wody)?
Całej sprawie odrobiny przewrotności dodaje fakt, że działanie wody mineralnej na zdrowie zdaje się wciąż pozostać nie do końca potwierdzone– ot takie kąpiele w wodach mineralnych, borowinach itp. - lekarze nie są zgodni, czy balneologia działa czy nie? Czy minerały takie jak magnez, wapń i inne są pobierane i wykorzystywane przez organizm, czy tylko osadzają się w postaci kamieni, a może w ogóle są zupełnie obojętne?
Na wodzie destylowanej w postaci czystego h2o nie da się przeżyć, ale z kolei ciągłe picie wód o sporej mineralizacji (podany wyżej Zuber czy Franciszek) też jest niezdrowe.
Może więc nawet lepiej, że najpopularniejsza w Polsce woda czyli Kropla Beskidu (jak podają dane, 32% rynku) jest tylko najzwyklejszą kranówką...



Garść źródeł:
(1)&quot;Rozporządzenie ministra zdrowia w sprawie wód mineralnych, naturalnych wód źródlanych i stołowych&quot; (Dz.U. Nr 120, poz.1258 z dn. 29 kwietnia 2004) z późniejszymi zmianami (Dz.U. Nr 276, poz. 2738)
Słownik hydrogeologiczny, Państwowy Instytut Geologiczny, Warszawa 2002
http://mineralne.pgi.gov.pl/
http://www.wodadlazdrowia.pl/
http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/zasady-zywienia/na-zdrowie-woda_33964.html
http://www.psh.gov.pl/leksykon/leksykon_przydatnych_terminow/
http://geoportal.pgi.gov.pl/portal/page/portal/cbdg/dane/zloza
</description><pubDate>Thu, 10 Feb 2011 17:33:19 +0100</pubDate><guid>http://blog.d9k.info/2011/02/10/litr-kranowki-poprosze/</guid><category>Geologia i geografia</category><category>woda</category><category>woda mineralna</category></item><item><title>Smaczne skały w mące i nie tylko</title><link>http://blog.d9k.info/2010/10/30/smaczne-skaly/</link><description>Zasłyszana kiedyś na ćwiczeniach anegdota o jedzeniu skał*, z początku wydawała mi się być tylko ot takim opowiadankiem, bo jak to tak można, jeść skały? Wydawać by się mogło że kamienie się raczej nie nadają do jedzenia. Tymczasem...

Kamień z Międzyrzecza Dolnego.
Otrzymywany chemicznie węglan wapnia, naturalnie występujący jako wapień budujący choćby Wybrzeże Dalmatyńskie albo naszą Jurę Krakowsko – Częstochowską, ma wiele zastosowań. W przemyśle spożywczym oznaczony jest symbolem E170. Szeroko stosowany: jako składnik mąki i pieczywa (tak!), w lekach na zgagę i nadkwasotę, pastach do zębów jako substancja ścierająca (pasty do zębów w ogóle zawierają wiele ciekawych substancji mineralnych, ale to już temat na inną notkę). Prócz tego, tradycyjnie CaCO3 jest używany do produkcji papieru, gumy, kredy, kitu, farb, szkła, porcelany, cementu (wapno), do zmiękczania wody.
Jak widać, nie samym chlebem człowiek żyje, czasem przyda mu się także nieco... kamienia.


* - oczywiście to opowiastka mająca pomóc w identyfikacji &quot;kamyków&quot; na zajęciach z rozpoznawania skał.
</description><pubDate>Sat, 30 Oct 2010 16:42:26 +0200</pubDate><guid>http://blog.d9k.info/2010/10/30/smaczne-skaly/</guid><category>Geologia i geografia</category><category>geologia</category><category>węglan wapnia</category><category>wapień</category></item><item><title>Staż z urzędu pracy a PIT</title><link>http://blog.d9k.info/2010/10/22/staz-z-urzedu-pracy-a-pit/</link><description>Pracowałeś(aś) na stażu z urzędu pracy, nie wiesz jak wypełnić PIT-37? Miałam podobny problem. Na szczęście się udało.
Dochód ze stypendium stażowego należy po prostu wpisać w polu &quot;Inne źródła, niewymienione w wierszach od 1 do 4&quot;. Jeśli używamy do wypełnienia PIT’u programu, wypełni on automatycznie pola: &quot;Dochód po odliczeniu składek na ubezpieczenia społeczne&quot;, &quot;Podstawa obliczenia podatku&quot;, &quot;Obliczony podatek&quot;, &quot;Podatek&quot;, &quot;Składki na ubezpieczenie zdrowotne&quot; oraz &quot;Suma zaliczek pobranych przez płatników&quot;.
Pracując tylko na stażu nie mamy możliwości przekazania jednego procenta podatku na jakieś stowarzyszenie (a jest to chyba najprzyjemniejsze pole w PIT), gdyż pole &quot;Podatek należny&quot; wynosi po prostu zero.
Jeśli nasz przychód jest mniejszy niż kwota wolna od podatku (około 3 tys. zł), nie musimy wypełniać PIT. Ale może to być przydatne. Zwłaszcza, że gdy na konta zostaje wpłacany zwrot podatku, możemy się miło zdziwić, że otrzymamy zwrot za staż.

</description><pubDate>Fri, 22 Oct 2010 21:13:57 +0200</pubDate><guid>http://blog.d9k.info/2010/10/22/staz-z-urzedu-pracy-a-pit/</guid><category>Praca, finanse...</category><category>staż</category><category>pit</category><category>pit-37</category><category>pit37</category></item><item><title>Staż z urzędu – praktyczne informacje</title><link>http://blog.d9k.info/2010/10/10/staz-z-urzedu-praktyczne-informacje/</link><description>O stażu pisałam już dwukrotnie. Najpierw o przerywaniu, a potem o rozpoczynaniu stażu (nieco niechronologicznie, ale w końcu nie o to chodzi). Dziś ciąg dalszy praktycznych informacji na temat tej formy pracy.

Co najważniejsze. Stażysta nie może mieć innych źródeł zarobku!. Jeśli coś zarobi, musi poinformować o tym urząd – zapewne oznacza to utratę stażu, jako złamanie umowy.
Podczas odbywania stażu jest się uznawanym za osobę bezrobotną, co oznacza, że raz w miesiącu trzeba meldować się w urzędzie (z listą obecności). Koszty przyjazdu do urzędu nie są zwracane, a dzień meldowania się w PUP z reguły nie jest dniem wolnym – ale to zależy oczywiście od umowy z pracodawcą.
Urząd może za to zwrócić koszty dojazdu z domu do pracy – ale tylko połowę kosztów biletu miesięcznego. Ale uwaga, w przypadku przerwania stażu koszty dojazdu trzeba zwrócić.
W pracy przysługuje nam urlop, 2 dni na miesiąc, można także skorzystać z płatnego zwolnienia lekarskiego (na podstawie L4, które należy donieść najpierw do szefa, a potem do urzędu, przy okazji oddawania listy obecności).

I co najważniejsze. Wypłata, czy raczej stypendium stażowe jest wypłacane regularnie co miesiąc, wpływa na konto bankowe, które podajemy zapisując się w urzędzie pracy. Wysokość stypendium jest zmienna, kiedyś wynosiło 773 zł, potem 791 zł, teraz 860 zł brutto – generalnie jego wartość jest obliczana na podstawie wartości zasiłku dla bezrobotnych.
</description><pubDate>Sun, 10 Oct 2010 20:07:04 +0200</pubDate><guid>http://blog.d9k.info/2010/10/10/staz-z-urzedu-praktyczne-informacje/</guid><category>Praca, finanse...</category><category>staż</category><category>praca</category><category>urząd pracy</category></item><item><title>Solna podpucha</title><link>http://blog.d9k.info/2010/09/28/solna-podpucha/</link><description>Kto był w Wieliczce, ten z pewnością zachwycał się solnymi gadżetami, jakie nabyć można w kopalni. Kolorowe lampiony, solne figurki. W wielu pięknych kolorach. Sól z Wieliczki, z zabytkowej kopalni? Nic podobnego.

Foto: sigusr0, licencja CC
Dość zaskakujące, że na dole, w kopalni soli w Wieliczce sprzedaje się różowe, łososiowe i pomarańczowe lampki solne, pochodzące tak naprawdę z... Kłodawy. Kłodawska kopalnia soli, jako jedyna w Europie, dostarcza bryłek solnych z których możliwe jest rzeźbienie lampek. Sól ta musi być bowiem odpowiedniej, zwartej struktury, a także musi być wydobywana w dużych fragmentach. Sama geneza obu złóż solnych jest zupełnie inna. Sól wielicka jest mioceńska, a kłodawska - permska. Dlatego różowa lampka nie ma wiele wspólnego z solą z Wieliczki.
Ale biznes to biznes. Jak widać opłacalne jest przewożenie soli kłodawskiej przez pół Polski, zwożenie jej na niższe piętra wielickiej kopalni, by tam sprzedawać ją nieświadomym ludziom myślącym, że to ładna sól wielicka :)
</description><pubDate>Tue, 28 Sep 2010 12:30:12 +0200</pubDate><guid>http://blog.d9k.info/2010/09/28/solna-podpucha/</guid><category>Geologia i geografia</category><category>sól</category><category>Wieliczka</category><category>lampki solne</category><category>złoża soli</category></item><item><title>Jak rozpocząć staż z urzędu pracy?</title><link>http://blog.d9k.info/2010/09/16/jak-rozpoczac-staz-z-urzedu-pracy/</link><description>W zeszłym roku poruszyłam na blogu temat związany z przerywaniem stażu. Dziś znów napiszę coś na ten temat, mam nadzieję że komuś się przyda.

Jak w praktyce wygląda procedura uzyskania stażu z urzędu pracy?

Aby pracować jako stażysta najpierw:

Rejestrujemy się jako bezrobotni w urzędzie pracy do którego należymy.
Wypełniamy ankietę skierowania na staż. Oddajemy ją do urzędu pracy, do działu zajmującego się stażami.
Ofert stażu szukamy zazwyczaj na własną rękę. Co prawda urząd powinien zaproponować nam pracę, ale lepiej zająć się tym na własną rękę. Oferty znajdziemy na tablicach w urzędzie, w prasie czy internecie itd. Przydatna może być strona naszego PUP – mogą znajdywać się tam listy pracodawców, którzy w ubiegłych latach mieli podpisaną umowę stażową. Warto skontaktować się z nimi, a nuż znów będzie można u nich pracować.
Gdy znajdziemy ciekawą ofertę, standardowo, wysyłamy CV/kontaktujemy się z pracodawcą/idziemy na rozmowę kwalifikacyjną podkreślając że chodzi oczywiście o staż. Oczywiście może się zdarzyć, że najpierw znajdziemy ofertę, a dopiero potem się rejestrujemy w urzędzie.
Gdy zostajemy przyjęci, pracodawca zazwyczaj informuje, że znalazł osobę na staż, sami też możemy zadzwonić do urzędu.
Zostajemy wysłani na badanie lekarskie. Urząd kieruje nas pod odpowiedni adres, dajemy lekarzowi kilka dokumentów, na tym koniec (nawiasem mówiąc lekarz medycyny pracy to chyba najlepszy zawód pod słońcem;)). Dokument – zaświadczenie lekarskie mówiące o braku przeciwwskazań co do wykonywanej pracy, przedstawiamy w urzędzie. Od negatywnej opinii można się odwoływać w wojewódzkim ośrodku medycyny pracy.
W urzędzie otrzymujemy dokumenty:

Sprawozdanie z przebiegu stażu
Opinię pracodawcy po zakończeniu stażu

Należy je zachować, wypełnia się je dopiero kończąc staż.
Ostatnią rzeczą jest podpisanie umowy z II filarem funduszu emerytalnego. Załatwiamy to całkowicie na własną rękę. Zapisać można się tuż po otrzymaniu pierwszej wypłaty.

To w zasadzie wszystko, jeżeli chodzi o rozpoczęcie stażu. Przed nami najtrudniejszy punkt - pierwszy dzień w nowej pracy :)
</description><pubDate>Thu, 16 Sep 2010 23:17:08 +0200</pubDate><guid>http://blog.d9k.info/2010/09/16/jak-rozpoczac-staz-z-urzedu-pracy/</guid><category>Praca, finanse...</category><category>staż</category><category>praca</category><category>staż z urzędu</category><category>urząd pracy</category></item><item><title>Polska czekolada?</title><link>http://blog.d9k.info/2010/07/22/polska-czekolada-1/</link><description>O dobrej czekoladzie można pisać wiele. Chyba ciężko byłoby znaleźć kogoś, kto czekolady nie lubi... Zwłaszcza, gdy z czekolady można stworzyć na przykład takie piękne ciasteczka :)

Ostatnio zastanawiałam się, do kogo właściwie idą zyski z jadanych przez wszystkich czekolad.
Ot tak z podwórka. W naszym mieście mamy niepozorną fabrykę czekolady. W zeszłym roku jednak jej wysoka, biała wieża najpierw zniknęła, by wreszce pojawić się na nowo, lecz już nie z napisem Inda, lecz &quot;Trumpf Mauxion&quot;, firmy o niemieckich korzeniach, znanej mi przede wszystkim z bombonierek zawierających czekoladki prześliczne, lecz niestety czekoladopodobne. Co więcej, lubiące pokrywać się białawym nalotem. Nie wiem, czy zmiana właściciela (wcześniej Inda była włoska) wyszła na dobre, możliwe, że tak. Fabryka zdała się przejść małą remontową metamorfozę, faktem jest też, że produkty skoczowskiej firmy pojawiły się nie tylko w lokalnych sklepach ale i np. w Biedronce (tak, tak, na przykład znakomita czekolada z ryżem, a także produkowana pod biedronkową marką czekolada z rodzynkami i mleczna), nie tracąc raczej na jakości.

Patrząc nieco dalej, szukając polskich marek natrafiamy na przykład na Goplanę, firmę już niestety nie polską, lecz wykupioną przez koncern Nestle. Cieszyńska Olza, producent batoników Prince Polo, od dawna jest już w rękach Amerykanów (koncern Kraft Foods, który posiada także takie marki jak Milka oraz LU). Tak więc zarówno Prince Polo jak i Delicje na zawsze przestały być stuprocentowo polskimi produktami.
Co ciekawe, do Kraft Foods należy również Wedel, należący od pewnego czasu do angielskiej spółki Cadbury.
A mniejsze firmy? Terravita jest szwajcarska, a właścicielami Mieszko są Łotysze.
Polską firmą zdaje się pozostawać jeszcze Wawel - chociaż w radzie nadzorczej zasiadają Szwajcarzy, właścicielami są Polacy. Polskością szczyci się jeszcze firma Solidarność, produkująca zwłaszcza cukierki (rozdawane często jako nagrody w teleturniejach, np. Jaka To Melodia) i być może także spółka Odra z Brzegu.


Fotografia została wykonana przez janset, na licencji Creative Commons.
</description><pubDate>Thu, 22 Jul 2010 16:05:16 +0200</pubDate><guid>http://blog.d9k.info/2010/07/22/polska-czekolada-1/</guid><category>Ogólne</category><category>czekolada</category><category>polska</category><category>wedel</category><category>cadbury</category><category>olza</category><category>wawel</category><category>czekoladki</category><category>firmy</category><category>spółki</category></item><item><title>Przerwanie stażu a zwrot stypendium</title><link>http://blog.d9k.info/2009/08/19/przerwanie-stazu-a-zwrot-stypendium/</link><description>Wiele opinii i zdań &quot;eksperckich&quot; toczy się po sieci odnośnie sprawy przerwania stażu. Czytałam już zarówno o tym, że trzeba płacić kary, jak i o tym, że nic nie trzeba płacić... Czy przerwanie stażu z urzędu pracy ma jakieś konsekwencje? Ma.


Staż z Urzędu Pracy można przerwać bez żadnych konsekwencji jeśli:
idzie się do wojska
zdrowie nie pozwala na wykonywanie pracy na stażu
znajduje się pracę na umowę o pracę

Jeżeli natomiast w trakcie stażu stażysta zdecyduje się na studia dzienne, przerywa staż w trakcie 7 dni od podjęcia studiów (a więc od 1 października). Wtedy trzeba zwrócić koszty dojazdu (jeżeli urząd dał nam dofinansowanie 50% kosztów przejazdu) + koszty badania lekarskiego zezwalającego na staż (PUP w Cieszynie: 20zł).
Całą kwotę zarobionego stypendium podobno trzeba zwrócić tylko w przypadku bezprawnego pobierania stypendium stażowego (np. studia + staż, praca + staż), lecz czy to tylko plotka - nie wiem. Wiele zresztą zależy od konkretnego urzędu. Większość informacji nalepiej wyczytać z podpisanej z urzędem umowy, lub zadzwonić do swojego PUP'a ;)
</description><pubDate>Wed, 19 Aug 2009 15:28:35 +0200</pubDate><guid>http://blog.d9k.info/2009/08/19/przerwanie-stazu-a-zwrot-stypendium/</guid><category>Praca, finanse...</category><category>staż</category><category>urząd pracy</category><category>pup</category><category>przerwanie</category><category>studia</category><category>zwrot stypendium</category></item><item><title>Wydruki potwierdzenia przelewów w Polbanku</title><link>http://blog.d9k.info/2009/07/29/wydruki-potwierdzenia-przelewow-w-polbanku/</link><description>W Polbanku [podobno] nie da się wyeksportować potwierdzenia przelewu do pliku (pdf, doc, cokolwiek), możliwy jest jedynie wydruk bezpośredni (przesłanie na drukarkę).
Ale działa metoda wirtualnej&quot; drukarki. Większość darmowych programów do tworzenia PDF, np. doPDF, instaluje się w systemie jako wirtualna drukarka. Tworzenie pliku PDF sprowadza się do &quot;wydrukowania&quot; dokumentu na drukarce doPDF'a. Utworzy ona PDF, którego można np. wysłać mailem.
</description><pubDate>Wed, 29 Jul 2009 22:38:32 +0200</pubDate><guid>http://blog.d9k.info/2009/07/29/wydruki-potwierdzenia-przelewow-w-polbanku/</guid><category>Praca, finanse...</category><category>polbank</category><category>przelew</category><category>wydruk przelewu</category><category>drukarka</category></item><item><title>Pytanie o dwa miliony</title><link>http://blog.d9k.info/2009/02/28/pytanie-o-dwa-miliony/</link><description>Dwadzieścia milionów osób obejrzało kampanię promującą Polskę w CNN i BBC. Dziesięć milionów ludzi gra w World of Warcraft. Pięć milionów Polaków łączy się z internetem. Trzy miliony grają w Lotto. Dwa miliony to bezrobotni, kolejne dwa to... studenci. Dokładnie jest ich 1.845.400 (wg danych MENiS). To cała masa ludzi, szczególnie, że na studiach są aktualnie osoby pochodzące z wyżu demograficznego.

Ministerstwo ogłosiło niedawno listę &quot;kierunków zamawianych&quot;, a więc takich, na które jest zapotrzebowanie i które powinny się rozwijać. Studenci inżynierii biomedycznej, mechatroniki, budownictwa, inżynierii środowiska, energetyki, elektrotechniki, mechaniki i budowy maszyn, automatyki i robotyki, matematyki i biotechnologii powinni więc być spokojni o swą przyszłość. W 2003/2004 stanowili oni około 29% studentów. A co z resztą? Większość osób wybrało studia ekonomiczne i administracyjne, pedagogiczne i społeczne, a więc kompletnie różne od tych, po których perspektywy pracy są najpewniejsze. Ciężko dziwić się, że oto magister, któremu marzyło się zarządzanie będzie kopał doły, a swój opłacony przez państwo ładny tytuł powiesi na ścianie, bo &quot;zarządzanie i marketing&quot; to nadal najpopularniejszy kierunek.
Wykresy sporządzone na podstawie danych ze statystyk mówią za siebie.

Ciekawe, czy projekt Ministerstwa odniesie skutki i na jaką skalę. Cztery lata temu zaobserwowano bowiem odpływ chętnych na kierunki z listy wspieranych przez MENiS (budownictwo, elektrotechnika, mechanika i budowa maszyn).

</description><pubDate>Sat, 28 Feb 2009 22:36:07 +0100</pubDate><guid>http://blog.d9k.info/2009/02/28/pytanie-o-dwa-miliony/</guid><category>Ogólne</category><category>studia</category><category>statystyki</category><category>kierunki zamawiane</category><category>menis</category><category>zarządzanie</category></item></channel></rss>
