Karkoszczonka – śnieeg

O tak, dziś i ja wybrałam się na rower i to właśnie w stronę pięknych gór. Cel (Przełęcz Karkoszczonka) niestety nie zdobyty z powodu błooooota, ale zabrakło niewiele:) Trasa niby nie taka długa, na oko różnica wysokości to 300 m, a całość trasy 42 km, łącznie z dłuższym powrotem do domu, czyli idealnie na dobry początek.

W górach (jakieś 600 m n.p.m) śniegu miejscami po kolana (a błota jeszcze więcej), mimo że temperatura powietrza sięgała dziś dużo powyżej 15 stopni Celsjusza, nawet w Brennej.

I na koniec zdjęcia, jakość i wykadrowanie średnie, bo nie ma sensu bawić się w mega fotografa gdy ogólnie jest tak fajnie 🙂

 

 

3 myśli nt. „Karkoszczonka – śnieeg

  1. mik01aj

    Mmm. Ładnie tam u Ciebie. Kiedyś się muszę wybrać w te okolice, strasznie mi brakuje takiego górskiego powietrza w tej śmierdzącej Warszawie.

    Odpowiedz
  2. dobeer

    Niezła trasa! Ja ostatni raz tam jechałem jakieś 4 lata temu w sezonie wiosenno-letnim (o ile pamiętam, to był koniec maja) i było cholernie ciężko, a ty tu po śniegu. Ehhh, aż mnie z tęsknoty w krzyżu strzyknęło 😉

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *